piątek, 6 grudnia 2013

Katastrofa...

Im bliżej świąt tym bardziej brakuje mi czasu na wszystko, o rękodziele chyba zapomnieć muszę już do nowego roku, bo jak nie choróbska to inne kataklizmy na nas spadają krzyżując wszelakie twórcze plany... jestem przygnębiona i tęsknię za szyciem :(

Pocieszeniem była mi anielica tildowa którą w żółwim tempie zdołałam wykończyć, ale niestety tradycyjnie ledwo ją skończyłam, zdjęć nie zdążyłam przyzwoitych zrobić, a ona już poleciała w świat :(  Cieszy mnie to i smuci jednocześnie ... macie tak czasem?

A tu jedyne foto które mi się ostało



6 komentarzy:

manita manitowisko pisze...

Doba zdecydowanie się skróciła :(

Ania pisze...

Ale cudo!!!

MamaKini pisze...

Chyba każdemu czasu na wszystko brakuje, ze snem na czele :) Ściskam Cię gorąco.

madlen pisze...

Piękna anielinka ;-)

Margolcia pisze...

Wesołych Świat, pięknie tu, zapraszam też do mnie na swiąteczny rekonesans klubtilda.blogspot.com
Pozdrawiam Margolcia

Pani Niteczka prezentuje pisze...

W tym dniu radosnym, oczekiwanym,
gdzie gasną spory, goją się rany
życzymy Wam zdrowia, życzymy miłości,
niech błogi spokój w sercach zagości,
szczerości duszy, zapachu ciasta,
przyjaźni, która jak miłość wzrasta,
kochanej twarzy, co rano budzi,
i wokół pełno życzliwych ludzi!!!!!!
Wesołych Świąt
życzy
Pani Niteczka z rodziną