poniedziałek, 10 października 2011

KIERMASZOWNIA - ku przestrodze...

Bloga KIERMASZOWNIA prowadziłam prawie od dwóch lat. Zakładając konto google (lat temu z 6 co najmniej) wcale nie planowałam tworzenia bloga. Ot po prostu ktoś zachwalał możliwości poczty, więc postanowiłam wypróbować to cudo. Wpisałam oczywiście w formularz (jak zawsze) nieprawdziwe dane (bo wcale skora do podawania ich nie jestem) i zupełnie przypadkową datę urodzenia... Cudo rozczarowało mnie kompletnie i miłością nie zapałałam do goglowej poczty w stopniu nawet  minimalnym, więc porzuciłam ją, zapominając o adresie na bardzo długi czas... Dni mijały szybko - dom, praca, studia, dziecko... powoli w moje życie zaczęło wkradać się rękodzieło. Najpierw były kiermasze szkolne, organizowane na rzecz świetlicy w której pracowałam, potem kiermasze stworzone dla Miejscowego Ośrodka Kultury, by urozmaicić Boże Narodzenie, Wielkanoc... Pojawiło się zainteresowanie tym co robię, a Ja łapałam w skrzydła wiatr i coraz bardziej zaczynałam kochać ten twórczy świat. Coraz częściej zadawano mi pytanie - gdzie można mnie jeszcze spotkać? Czy wystawiam gdzieś swoje prace? Postanowiłam założyć bloga. Ktoś polecił mi blox, ale czułam że to nie jest to czego chcę. Szukając inspiracji trafiłam na bloggera. To było to! Natychmiast przypomniałam sobie o zakurzonym mocno starym adresie goglowym i bardzo szybko stałam się posiadaczką własnego blogowego kawałka świata. A świat okazał się cudowny! Nie tylko z powodu łatwości obsługi, ale i Was - całej masy ludzi zdolnych, pomysłowych i twórczych. Powstała więc wybitnie długa lista Waszych cudnych blogów, które codziennie podglądałam z zachwytem. Z dużą tremą wrzucałam do sieci moje pierwsze prace, pisałam pierwsze słowa... Minęły prawie dwa lata... Oswoiłam się, nabrałam pewności siebie, uskrzydlona biegłam pisać post, jak tylko udało mi się skończyć kolejną pracę. Patrząc na pojawiających się wciąż nowych obserwatorów pękałam z dumy i radości (znacie to uczucie - prawda?). Miałam też swoich ulubieńców - blogi do których zaglądałam nieomal codziennie i wciąż przybywały nowe fantastyczne miejsca które koniecznie chciałam obserwować. Niestety... zemściła się na mnie moja własna głupota... okazało się że by prowadzić bloga trzeba mieć ukończone 13 lat, a ja wpisując dane zmyślone i zupełnie przypadkowe, nieopatrznie odmłodziłam się stanowczo za bardzo i tym sposobem złamałam zapis regulaminu (o tak! gdyby chciało mi się go czytać dokładnie nie miała bym dziś problemu! głupota moja...). Miałam też pecha, bo automatyczny boot wychwycił ten ,,mój młody wiek" i zablokował mi konto zamykając dostęp do całej masy magicznych miejsc i wspomnień. Tym samym pozbyłam się swojej Kiermaszowni, bo skoro podałam też fikcyjne imię i nazwisko, to święty boże nie pomoże i pewnie nawet po przesłaniu skanu dowodu osobistego konta mi nie odblokują. Ale może tak właśnie miało być... Zaczynam więc ,,nowe życie", przygarniam kolejny skrawek wirtualnego świata, który dopieszczać będę, by cieszył moje serce. Zapraszam Was do tego mojego świata - rozgośćcie się. Mam nadzieję że miło spędzicie tu ze mną czas i zostawicie czasem choć jedno słowo, tak bym i Ja mogla Was odnaleźć i ,,podglądać z zachwytem" Wasze piękne dzieła :) A tymczasem załączam kilka fotograficznych wspomnień, z mojego starego dobrego bloga...







25 komentarzy:

Natajka pisze...

Moja królisia też się tu załapała:D powodzenia Kochana na starcie, jak najwięcej nowych oglądaczy, czytelników i tym podobnych bajerów:) pozdrówki:*

Agata Jaworska pisze...

fajno!głowa do góry!!!!

Iwona pisze...

Powodzenia na nowej drodze życia! Będzie dobrze!:)
Pozdrawiam cieplutko:)

Kela pisze...

Widzę, że lubimy i robimy podobny asortyment rękodzielniczy. Śliczne prace. Folk Tilda superaśna, mnie też taka czeka tylko w stroju kaszubskim. Pozdrawiam ela - kaszubskie niespodzianki.

kasia pisze...

Oj Beatko kochana -nie ważne pod jakim adresem grunt ,ze jesteś!!!!!Buziaki:)

Czarna Lola pisze...

Ale jaja! Aż poleciałam do siebie zobaczyć co się z takim blogiem dzieje. I niby jest jeszcze obserwowany początek postu się wyświetla ale zdjęć i możliwości otworzenia postów nie ma... szkoda, że tyle pracy poszło na marne, ale powodzenia na nowej drodze życia blogowego:)

Czarna Lola pisze...

No i blogger mnie teraz nie lubi bo nie moge dodać do obserwowanych!!!!!! Wróce wieczorem i spróbuje jeszcze raz:)

inno pisze...

Ano właśnie... najważniejsze, że Jesteś... ;)
Tak się teraz zastanawiam jakie ja wpisałam dane... ;)
Buziaki :*

Sharotka pisze...

Martwiłam sie wczoraj, że naprawde zamknęłas tego bloga... Ciesze sie, że jednak nie. Głowa do góry, może to początek czegos jeszcze bardziej niesamowitego?:) Ściskam mocno.

Asia pisze...

.

Asia pisze...

Kropeczka ode mnie :)

misz-masz barbary pisze...

wpadam z rewizytą i pewnie się tutaj rozgoszczę
uwielbiam takie prace tylko ja swoim robiłabym mniejsze oczęta, ale to tylko swoim
pozdrawiam gorąco i powodzenia

darsi pisze...

Na nk zobaczyłam Twój nowy adresik :) Jestem Beatko, będę zaglądać :*

misia;* pisze...

Super foty: D
Obserwuje i licze na to samo ;d

Kasia :) pisze...

No i ja też się zgłaszam do tablicy,jestem i będę zawsze,no chyba że mnie też zlikwidują.

Ela pisze...

Właśnie usiłuje sobie gorączkowo przypomniec ,czy ja podałam prawdziwe dane ,mam nadzieje ,że tak ;)
Piękne prace - wszystkie !
Pozdrawiam :)

Nika pisze...

szkoda faktycznie, ale myślę że raz dwa lista obserwatorów dorówna tej, którą miałaś wcześniej

powodzenia :))

dołączam z wielką przyjemnością bo ogromnie podobają mi się Twoje prace :))

Magda pisze...

Wspaniałe prace :-) Pozdrawiam

ewkiki pisze...

Znalazłam!
Szkoda tego czasu, ale dobrze, że znów jesteś:0
Pozdrawiam!

-mamon- pisze...

Beatko cieszę się z dwóch powodów, pamiętasz jak się pierwszy raz spotkałyśmy i wymieniłyśmy adresami blogowymi, powiedziałaś że twój blog jest w powijakach, jak patrzę ile pracy włożyłaś i jak bardzo się od tamtego czasu rozwinęłaś to cieplutko mi się na sercu robi, robisz fantastyczne rzeczy i szkoda by było żeby świat ich nie mógł obejrzeć. Gratuluję ci z całego serca. Pozdrawiam

TuKara pisze...

A to pech!!!!!!

Anioły Anielki pisze...

...pozdrawiam, pozdrawiam, powodzonka w prowadzeniu bloga.papa

Ulotne Chwile pisze...

Witaj
Ja miałam taki sam przypadek,identyczny, pisałam o tym chyba z dwa posty temu...
W moim przypadku udało sie odzyskać bloga, ale musiałam przesłać skan dowodu osobistego aż do Ameryki...Znalazłam obsługę google w Polsce, ale oni niestety nie obsługują blogera.
Pozdrawiam cieplutko i zapraszam częściej do mojego świata

Wiktorianpl pisze...

Piękny blog i wspaniałe prace, laleczki, aniołki robisz cudowne :) Dodałam Cię do obserwowanych i zapowiadam powroty w Twoje progi ;) Miło mi, że do Ciebie trafiłam oraz zapraszam Cię równie ciepło i serdecznie do siebie na bloga :)

patiska30 pisze...

Jakie te wszystkie prace sa piekne,zazdroszcze talentu i pozdrawiam :-)