piątek, 13 stycznia 2012

Walki z pędzlami ciąg dalszy...

Uparta jestem jak osioł :) Jak to mówią - jak się z konia spadnie, to trzeba na niego szybko z powrotem skoczyć, w myśl zasady: ,,jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz"... i ja się z tym zgadzam. Dlatego też choć zbierałam się dni ładnych kilka, przyglądając się raz po raz mojemu malowanemu aniołkowi ( temu którego pokazałam Wam kilka dni temu), porównując go do oryginału i wynajdując coraz to kolejne popełnione przeze mnie błędy, dziś w końcu zebrałam się w sobie i postanowiłam podjąć wyzwanie po raz drugi. Malując myślałam o radzie, której udzieliła mi Małgosia z bloga Z MALARSTWEM NA TY ... Długo zastanawiałam się nad jej słowami, sięgnęłam natchniona do jednej z moich mądrych ksiąg o malarstwie i w końcu zrozumiałam! Przecież białe tak naprawdę nigdy nie jest białe :) Podbudowana tym olśnieniem machałam pędzlem do 4 rano :) Zapraszam do podziwiania efektów mojej pracy, z której tym razem jestem zdecydowanie bardziej zadowolona. A wszystko to zasługa Gosi - dzięki kochana za złotą radę :*

 

 

 

 

 A tutaj jeszcze dla porównania zestawienie obu anielskich dam - musicie przyznać że robię postępy :)


Niewtajemniczonym dopiszę jeszcze, że pomysł na tak malowanego anioła podpatrzyłam na blogu ORZECHOWY SMAK na który serdecznie Was zapraszam bo warto :)


Aaaaaaaaa........... i oczywiście przypominam, że trwają zapisy na moje CANDY, dziękuję ślicznie wszystkim którzy się już zapisali i zapraszam jeśli jeszcze kto na lalę chętny :)

Pozdrawiam Was serdecznie i nie chcąc życzyć dobrej nocy (bo ta już się kończy) życzę wam udanego poranka i całego dnia :)

11 komentarzy:

Kela pisze...

Widzę w Tobie pokrewną duszę - lubimy te same tematy - a potem działamy.
Fajnie że próbujesz - czekam na następne anioły - pozdrawiam Ela

Madziorek pisze...

podoba mi się , śliczny jest !

Kasia :) pisze...

Anioł jest niesamowity,aż mnie korci żeby spróbować na szczęście nie mam czasu,więc moje marne malowanie nie ujrzy światła dziennego,buziaki.

ewkiki pisze...

Świetny! Ja nawet przez sto nocy nie namalowałabym takiego:). Pzdrawiam!

Ela pisze...

jest co podziwiać - piękne są obydwa !Pozdrawiam :)

Agnes pisze...

Piękne oba Aniołki!!! Pozostaje tylko pogratulować talentu!! pozdrawiam

gosiulaart pisze...

Ojejku Beata,ale nie musisz tak oficjalnie o moich radach,bo aż mi głupio trochę.Ale postępy zrobiłaś zdecydowanie! :) Super.

Bożenka pisze...

Śliczne są. Dziękuję za życzenia.Pozdrawiam

Boei pisze...

Piękne są Twoje anioły, a ten drugi- zachwycający, ma w sobie tyle delikatności...:)

Nurrgula pisze...

Cudowne Anielice. Tak im dobrze z oczu patrzy... :)

ania pisze...

jak zrobiłaś to coś nad głową?świetne jest!!