poniedziałek, 2 lipca 2012

Domowo imieninowo....

Czy u Was też tak jest, że jeśli już uda się coś stworzyć, to magicznym sposobem znika to z domu w mgnieniu oka? Ja tak mam i aż dziw mnie czasem ogarnia, bo ciągle coś tworzę i coraz więcej jest domów w których czasem zaskoczona odnajduję swoje prace choć jestem w nich po raz pierwszy... i to cieszy ogromnie, ale nasuwa refleksję, że wśród tych wszystkich prac brakuje takich które zdobiły by mój własny dom. Na które nie działał by argument ,,no przecież zrobisz sobie nowe..." Zawzięłam się więc i przez ostatni tydzień w każdej wolnej chwili oddawałam się radosnej twórczości, malując obraz do domowego salonu :) Obraz stał się prezentem imieninowym mojego szwagra (właściciela owego salonu) i tak sobie wisi teraz, a ja przechodząc codziennie na nasze pięterko patrzę na niego i coraz większą mam ochotę malować jeszcze i jeszcze... tylko teraz może coś innego ;)

 



9 komentarzy:

Kasia :) pisze...

Cudo,ciekawe kiedy ja sie swojego "anioła"doczekam.

Kasia pisze...

Jakie mają piękne oczy...
Cudne :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Pracowite Słoneczko pisze...

Wspaniały obraz!

Magdalena pisze...

Śliczny!

VanGugi pisze...

Szalenie mi się ten obraz podoba. W miniaturce wyglądał jak ikona.

Maluj więcej, częściej bo pięknie to robisz.

Serdeczności ślę.

Anna pisze...

Przepieknie namalowane!Pozdrawiam

Ewa pisze...

ach, podziwiałam na fb, ale muszę jeszcze i tu napisać - przecudne anioły :)

Betsypetsy pisze...

Przepiękny ten obraz, patrze na niego z sentymentem bo mam trzy córki :)

Piękny blog, piękne rzeczy tworzysz ! Ja uwielbiam lalki a Twoje są cudowne :)

Elis pisze...

A ja nie mogę przestać wpatrywać się w niego... Po prostu jest CUDOWNY !!!