niedziela, 28 października 2012

sobota, 27 października 2012

Szyje się...

Za oknem śnieg, a u mnie banda golasów się panoszy ;D
Żeby nie było że się lenię - szyje się :)





a tutaj klasyczny przykład na to, że prawdziwe zmęczenie potrafi sprowadzić sen w środku dnia, nie zwracając zupełnie uwagi na pozycję w jakiej się akurat znajdujemy  ;)

piątek, 26 października 2012

Zeszłoroczna karteczka książeczkowa :)

Ta robiona przeze mnie w zeszłym roku karteczka w wersji książeczkowej (nieco już sfatygowana i pomięta po całorocznym obijaniu o brzegi szuflady) nie wymaga szczególnych narzędzi w celu wykonania, więc może komuś spodoba się prościutki pomysł i skorzysta :)




czwartek, 25 października 2012

I na koniec misiowego szaleństwa...

... bo misiów dziś u mnie jak grzybków po deszczu, przedstawię Wam jeszcze ostatnie słodziaki, którym psotny deszcz domalował kilka ciemniejszych plamek - na szczęście szybko schnących i znikających bez śladu :)










A jak już mówimy o mięciutkich polarkach...

...to i polarkowych zaopatrzonych w karabińczyk do zaczepiania breloczków zabraknąć nie może :)
Każdy z nich  mierzy  9- 10 cm :)











Na deszcz załapały się też mięciutkie misie polarkowe :)






W kroplach deszczu...

... załapały się dziś misiaczki na sesję zdjęciową :) Zgodnie z obietnicą przedstawiam towarzyszkę misia z poprzedniego posta i ich maleństwo :)

Duży miś - 29 cm
Mniejszy miś - 20cm
Breloczek - mini miś - 9,5 cm





środa, 24 października 2012

Kolejny miś...

SZARACZEK :) Ten kawaler mierzy 29 cm i jutro przedstawi Wam swoją żonę i pewne słodkie maleństwo ;D


wtorek, 23 października 2012

Warsztaty, słodkości i mała wymianka :)

Masa ,,Fimo" to coś, co od dawna mnie intrygowało, jednak wysoka cena malutkich kosteczek odstraszała mnie skutecznie :\  Niemniej jednak kiedy na stronie MONIKI zobaczyłam zaproszenie na prowadzone przez nią warsztaty, nie było mowy żebym z nich nie skorzystała - toż to jedna z mistrzyni lepienia z mas wszelakich! grzech nie skorzystać!  :) Spotkanie było bardzo sympatyczne i choć jak to zwykle na otwartych warsztatach bywa nie obeszło się bez zamieszania, to dowiedziałam się czego chciałam, a przy okazji ulepiłam sobie mały komplecik słodkiej biżuterii :) Będąc też zagorzałą zbieraczką aniołków dosłownie wyprosiłam jedno anielątko, obiecując w zamian któreś z moich szyjątek. Monika zażyczyła sobie przytulaśnego misia, a Ja nie lubiąc się ograniczać, skoro szablon misiowy wyjęłam, to misi uszyłam troszkę więcej ... Tak więc szykuje się mały wysyp przytulanek - dziś miś nr. 1 - a jutro jeszcze więcej... i jeszcze więcej... będzie dużo misiów i będzie z czego wybierać :)


A teraz przedstawiam moje pierwsze w życiu FIMO kolczyki i babeczkową zawieszkę
ŚLICZNEGO ANIOŁKA KTÓREGO DOSTAŁAM OD MONIKI


I ŚWIEŻUTKO USZYTEGO PRZEZE MNIE MIERZĄCEGO 20 cm MISIA :)

poniedziałek, 22 października 2012

Dawno dawno temu...

...bo w okolicy kwietnia zdarzyło mi się robić troszkę zaproszeń komunijnych. Nie wrzucałam zdjęć wtedy, więc teraz to nadrabiam :) Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających i życzę udanego wieczoru :)