Trzecia i ostatnia na teraz lala skończona :) Jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć na żywo i poprzytulać to zapraszam serdecznie do Parafii Św. Wincentego a Paulo w Otwocku gdzie za parę chwil jadę z moim kramikiem i pogoszczę się pewnie do 18.00 :)
P.S. Doradźcie na przyszłość bo nie mogę się zdecydować - malować w tego typu stojących lalach buźki z usteczkami czy uśmiechniętą kreską ?
Wysokość: ok. 37 cm
8 komentarzy:
Szaleństwo lal! Są przepiękne:), a usteczka dodają im słodyczy......
Praca u Ciebie, jak widać wre! Buziaki i miłego czasu życzę:)))
Kochana Ty już wiesz że ja kocham te oczęta i usteczka,buziaki.
Sama najlepiej czujesz jakie dać im bużki. Nam podobają się wszystkie.
Cudne laleczki ! moją faworytką jest ta z poprzedniego posta - różowiutka :))
Cudna, brak mi słów. Wszystkie cudne są:)
piękna lalka! Bardzo wyrazista twarz!
kolejna ślicznotka :) a co do ustek - ja myślę, że to od lali zależy, pewnie zawsze coś Ci podszepnie i podpowie jak chciałaby być umalowana ;)
Piękne te lale,niepowtarzalne!!!Buźki mają cudne!!! Pozdrawiam serdecznie :)))
Prześlij komentarz